6 sty 2017

Od Maksa c.d Lily

Odetchnąłem głęboko i zmierzyłem dziewczynę wzrokiem.
- Ale... boli cię coś? - spytałem.
- N... nie. - wzruszyła lekko ramionami.
Pokiwałem zgodnie głową, puściłem ją kiedy sprowadziłem nas na chodnik, stanęliśmy nieco z boku aby nie przeszkadzać innym i żeby nikt już nas nie staranował. 
- Ja... dziękuję. - uniosła kąciki ust w uśmiechu.
- Drobiazg. - odwzajemniłem gest.
- Jestem Lily. - wyciągnęła w moją stronę dłoń.
- Maks. - lekko ująłem jej drobną rączkę. - Miałabyś ochotę na kawę, czy się gdzieś śpieszysz? - podciągnąłem lekko rękawy bluzki.
- Właściwie... czemu nie. - uśmiechnęła się.
Bez zbędnego gadania ruszyliśmy w stronę najbliższej kawiarni, Lily poszła zająć stolik a ja zamówiłem nam dwie kawy, po chwili z dwoma papierowymi kubeczkami wróciłem do dziewczyny.
- Dziękuję. - wzięła swoją kawę i ostrożnie upiła trochę, zrobiłem to samo.
Była strasznie gorąca więc odstawiłem ją na stolik.
- A więc czym się zajmujesz? - spytałem chcąc ją lepiej poznać.
- Jestem aktorką... dorabiam w klubie nocnym. - westchnęła. - A ty?
- Jestem antyterrorystą. - posłałem jej lekki uśmiech.

Lily?