6 sty 2017

Od Maksa c.d Angeliki

Kiedy wróciłem do domu, od razu wymieniłem baterie na nowe. Stanąłem przed lodówką i przebadałem wzrokiem całą jej zawartość, jako że nic mnie nie zainteresowało, zjadłem tylko gruszkę. Nakarmiłem psy i nalałem im świeżej wody, chwilę po tym mój telefon zabrzęczał. Poszedłem do salonu i podniosłem go ze stolika kawowego, Angelika napisała. Lekko się zdziwiłem ale usiadłem na łóżku i odczytałem wiadomość.
- Jasne, rozumiem :)
- Co tam? :)
- W sumie w porządku, trochę nudno... a u ciebie? 
- Też w porządku, nie idziesz dzisiaj do pracy?
- Nie, dzisiaj wolne na szczęście, mogłem trochę postać heh
- :)
- Co porabiasz?
Po napisaniu tej wiadomości poszedłem po coś do picia, wróciłem z butelką wody i odczytałem wiadomość.
- Siedzę w kawiarni, a ty?
- W domu i nie do końca mam co robić... chyba przejdę się z psami, napiszę później.
- Jasne ;)
Schowałem telefon do kieszeni, założyłem psom szelki, smycze i poszliśmy na dość długi spacer nad rzekę. Tam spuściłem je ze smyczy żeby mogły trochę pobiegać. Wieczorem razem z Alexem poszliśmy na ściankę, później coś zjeść. Do domu wróciłem około 20, zmęczony usiadłem na kanapie, oparłem nogi o stolik i chwyciłem telefon sprawdzając, czy Angelika jest dostępna. Była.
- Hej 


Angelika?