6 sty 2017

Od Lily cd Maksa

Przybliżyłam do siebie kubek, grzejąc o niego ręce. Zbliżyłam go do swoich ust smakując pierwszy łyk. Odstawiłam napój na ławę i spojrzałam się na chłopaka.
- Tak właściwie, jeśli mogę spytać, gdzie się wybierałaś? - uniósł lewą brew, okazując tym samym swą ciekawość.
- Udostępniłam przyjaciółce mieszkanie, dlaczego nie pytaj, sama nie wiem co jej znowu przyszło do głowy więc musiałam się gdzieś ulotnić. Nie mając pomysłu postanowiłam się po prostu przejść do sklepu.
- Tak się składa... bo także zmierzałem do sklepu. - zaśmiał się. - To jak, dopijamy i idziemy?
- Jasne.
Przy wyjściu wyrzuciliśmy puste papierowe kubeczki znikając za rogiem. Szliśmy prostą drogą, aż doszliśmy do super marketu.
- Czego potrzebujesz? - zapytałam Maksa, chcąc poznać jego listę zakupów.
- Potrzebuję uzupełnić lodówkę. Nie wiem. Wszystko co w padnie w zasięg mojego wzroku. Chodźmy pierw może na salę.
- Ok. - zgodziłam się.
Przeszliśmy przez bramki antykradzieżowe. Przeszliśmy pół sklepu aż znaleźliśmy się na akcesoriach zwierzęcych. Mając okazję zaopatrzyłam się w karmę. Nie mogąc jeszcze odejść, gdyż mój wzrok przykuła pewna zabawka podeszłam bliżej, stałam i się gapiłam.
- Potrzebujesz może pomocy? - w końcu zjawił się Maks, również patrząc na najwyższą półkę.
- Em... tak! - byłam zmieszana, nie wiedziałam czy brać ową rzecz czy zwyczajnie zapomnieć i odpuścić. - To czerwone.
- To?
- O tak, to. Dziękuję. - odebrałam zabawkę.
- To wspaniałe, że za każdym razem musisz się tutaj zatrzymać. - spojrzał mi w oczy, zrobiłam to samo. - Chociaż sam mam z tym problem, może też coś wezmę?
W tym samym momencie przechodziła obok nas starsza pani, która wtrąciła się do rozmowy:
- Oo... jaka urocza para. - spoglądnęła na nas popychając dalej sklepowy wózek.

Maks?