17 sty 2017

Od Maksa c.d Angeliki

- Zaraz wrócę. - pocałowała mnie w policzek, wstała z kanapy i ruszyła w kierunku łazienki. Odprowadziłem dziewczynę wzrokiem po czym poszedłem do kuchni, wróciłem z dwiema szklankami soku. Na ziemi spostrzegłem telefon Angeliki, podniosłem go i przypadkowo odblokowałem, wyświetliła mi się wiadomość od tego typa. W nocy było cudownie? ....
- Maks... - mruknęła, podniosłem wzrok na nią, widocznie zbladła.
- Cudowna noc? Mmm. - westchnąłem odkładając jej telefon na stolik, ponownie zajmując swoje miejsce na kanapie.
Dziewczyna po kilku chwilach podeszła do mnie, usiadła mi na kolanach i zanurzyła dłoń w moich włosach.
- Możemy o tym po prostu zapomnieć? On nic dla mnie nie znaczy, nie wiem czy cokolwiek było... nie chcę wiedzieć. Kocham cię i nikogo więcej.
- Dobrze, ja ciebie też. - westchnąłem i uśmiechnąłem się delikatnie.
Dziewczyna odwzajemniła gest i przytuliła się do mnie, również ją przytuliłem.
- A może zaprosimy Amber, Alice, Matta i zrobimy sobie fajny wieczór? - zaproponowała.
- Jeśli chcesz, jasne. - dalej gładziłem jej włosy.
Angela napisała do kogo trzeba, długo nie trzeba było ich namawiać, tak samo jak na nich czekać. Matt przyniósł kilka butelek piwa a Amber jedną butelkę wina.
- Hej! - dziewczyny zaczęły się obściskiwać, Matt wywrócił lekko oczami i poszedł do kuchni.
- A nie mówiłam że będziecie razem? - Alice uśmiechnęła się dumnie.
- Dobra, dobra, odpuść. - Angela uśmiechnęła się.
Poszedłem do Matta, jednak dobrze słyszałem rozmowę dziewczyn. Opowiedziała im o tym smsie od jej znajomego i o mojej reakcji. Dodała że wydaję jej się jakiś smutny i prosiła żeby nie mówiły nic głupiego. Przez pierwszą godzinę rozmawialiśmy o głupotach, później przenieśliśmy się na ziemię, na dywan biorąc pustą butelkę po napoju, postanowiliśmy pograć w pytania. Angelika kiery wróciła z dziewczynami usiadła mi na kolanach, opierając głowę o moje ramię.
- Ooooo! - pisnęły dziewczyny w jednej chwili.
[...] Amber zakręciła butelką, wypadło na An.
- Opowiedz mi, jak całuje Jackson! [tak miał na imię tej jej znajomy] - zaklaskała w dłonie.
Alice pacnęła ją w ramię a ta od razu przeprosiła i zakryła usta dłonią.
- Grajmy dalej... - Matt chrząknął, zakręcił butelką, wypadło na Alice.
 Angelika spojrzała na mnie lekko zaniepokojona. Złapałem jej dłoń i pocałowałem.
- Jest okej, nie przejmuj się. - szepnąłem i posłałem jej delikatny, ciepły uśmiech.

Angelika?