4 sty 2017

Od Angeliki CD Maksa

Siedziałam pod ciepłym kocem, ponieważ na dworze było bardzo zimno, a w ręku trzymałam telefon. Siedząc tak nagle poczułam jak coś położyło mi się na nogi. Było duże i trochę ciężkie. Oderwałam się od telefonu i spojrzałam przed siebie. Okazało się, że to był Luka, któremu było najprawdopodobniej zimno. Próbowałam go zgonić, bo mi przeszkadzał i w ogóle nie mogłam ruszyć nawet palcem, a co dopiero mówić o nodze. Pies jednak nie wydawał za wygraną i kiedy próbowałam go ściągnąć on rozkładał się jeszcze bardziej. W końcu kiedy powiedziałam stanowczym tonem postanowił ustąpić. Położył się koło mnie przytulając się przy tym. Miałam już iść zrobić sobie herbatę kiedy usłyszałam jak przyszła do mnie jakaś wiadomość. Zastanawiałam się kto może do mnie pisać. Z nikim wcześniej nie pisałam. Wzięłam telefon i zobaczyłam, że napisał do mnie jakiś chłopak. Nie miałam za bardzo ochoty z nikim pisać, ale i ta mu odpisałam. Kiedy to zrobiłam, poczekałam około pięciu minut, ale chłopak nie odpisywał. Wzięłam telefon i poszłam do kuchni zrobić herbatę, w tym samym czasie weszłam na jego profil. Nazywał się Maks Asher i miał 20 lat. Popatrzyłam na jego zdjęcie i pomyślałam, że pewnie tylko chce mnie poderwać, a później zerwać ze mną kontakt. Nadal nie odpisywał, więc z nudów po prostu napisał jeszcze trzy wiadomości. Nie miałam zamiaru się angażować w żadną przyjaźń internetową, a co dopiero związek. Po chwili odpisał.
Ja: Jak ci tak zależy to możemy porozmawiać...
Maks: To co porabiasz?
Ja: Robię sobie herbatę i muszę nakarmić psa

Maks? Wiem słabe, ale nic nie poradzę :/