Maks: Pa
Dziewczyny szły przede mną, a ja za nimi. Szły tak szybko, że mimo to iż miałam adidasy to ciężko mi było je dogonić, a nie chcę sobie wyobrażać jakby to było na wysokich obcasach, bo wtedy bym chyba musiała zdjąć buty i biec za nimi. W końcu dotarłyśmy na właściwy peron, a raczej one, a potem ja. Szkoda było mi się z nimi rozstawać, ale nie było innego wyjścia.
- Będę za wami tęsknić wariatki - uśmiechnęłam się i je przytuliłam
- My za tobą też - odwzajemniły uścisk
Po tych "czułościach" niestety musiały wsiadać już do pociągu. Usiadły obok okna i zaczęły machać kiedy maszyna już odjeżdżała i ja to samo zrobiłam. Patrzyłam jak pociąg znika między budynkami. Nie stałam długo i wracałam do domu, bo było zimno. Wracając usłyszałam dźwięk telefonu kiedy ktoś do mnie dzwonił. Stanęłam w miejscu i zaczęłam go szukać w torebce. Po zaledwie kilku sekundach już miałam go w ręku. Spojrzałam na ekran i dzwoniła Nikki - moja szefowa, która była fotografką, a także moją znajomą. Wszystkie zdjęcia, które miałam to ona zazwyczaj je robiła. Mimo, że była już po czterdziestce to w ogóle tego nie odczuwałam. Czułam jakby miała tyle samo lat co ja. Nie zastanawiałam się i od razu odebrałam.
- No hej co tam?
- Cześć, cześć mam dla ciebie sesję
- Jaką?
- Do katalogu modowego. Różne kreacje i tym podobne, zainteresowana?
- Jasne. Mam przyjść do ciebie?
- Tak, a ja już wszystko szykuję.
- Okej do zobaczenia
- No pa
Szybko schowałam telefon i szybkim krokiem powędrowałam do studia fotograficznego Nikki. Byłam tam już po dziesięciu minutach. Nie pukałam, bo nigdy tego nie robię. Nikki przywitała mnie uściskiem i dała mi ubrania, w które mam się przebrać. Nie byłam nie śmiała przed obiektywem. Ubrałam strój, wyszłam z "garderoby" i podeszłam do lustra. Zastanawiałam się czy Nikki serio chce, abym w tym wystąpiła. Zazwyczaj mam zdjęcia, na których jestem cała "zakryta". Podeszłam do kobity i zrobiłam krzywa minę na co ona tylko, żebym poszła na białe tło. Obok stał jej syn - Nick, który jak dobrze pamiętam był starszy ode mnie i miał dwadzieścia trzy lata. Można powiedzieć, że byliśmy dobrymi znajomymi. Wcześniej bardzo często wychodziliśmy po sesji na kawę. Czasem czułam, że Nikki specjalnie przyprowadza go tu, aby nas zeswatać. Ale nigdy jej się to nie uda, bo nie jest w moim typie. Fakt był przystojny i nie jedna dziewczyna o takim marzyła, ale wolałam, abyśmy pozostali tylko znajomymi. Widziałam jak bacznie mnie obserwuje, gdy Nikki robi zdjęcia, ale nie zwracałam na to uwagi i skupiałam się na swojej pracy. Sesja trwała około godziny i w końcu wybrałyśmy to najlepsze zdjęcie. Miałam nadzieje, że dobrze wyszło, bo może trafić na pierwszą stronę magazynu modowego. Wtedy byłabym z siebie dumna co osiągnęłam. [Poszłam przebrać się w swoje ciuchy i przyszłam pożegnać się z wszystkimi, którzy pomagali przy dzisiejszej sesji. Byłam tu najbardziej znana i Nikki zawsze wybierała mnie, abym jakąś nowa dziewczynę bądź chłopaka oprowadziła po budynku kiedy mili zaczynać swoją "przygodę" z sesjami fotograficznymi. Od razu poszłam do domu. Kiedy weszłam zastałam Luke, który stoi i czeka, aż go wyprowadzę, więc nie rozbierałam się i to zrobiłam. Pochodziliśmy około dwudziestu minut i przyszliśmy. Przebrałam się w wygodniejsze ciuchy i poszłam zrobić herbatę zabierając ze sobą telefon. Siadając usłyszałam jak zabrzęczał, odblokowałam go i zobaczyłam wiadomość od Nikki, która przysłała mi moje dzisiejsze dzieło, czyli moje zdjęcie. Popatrzyłam na nie i wyszło świetnie. Odłożyłam urządzenie, aby zalać herbatę i znów przyszło powiadomienie myślałam, że to znowu Nikki, al się myliłam, bo był to Maks.
Maks: Hej
Ja: Hey
Maks: Co porabiasz?
Ja: Podziwiam zdjęcie :3
Maks: Jakie?
Ja: A takie (:
To zdjęcie z sesji
Maks?