9 sty 2017

Od Angeliki CD Maksa

Ja: Tak na prawdę to najchętniej bym poszła już do domu. Jestem zmęczona i położyłabym się do łóżka...
Maks: Heh, a jak tam przyjaciółki?
Ja: Szaleją. Trochę się już chyba napiły i podrywają obcych facetów, więc muszę je trochę pilnować i mieć je na oku. Niestety muszę kończyć. Odezwij się dziś w nocy, albo jutro pa.
Maks: Pa
Alice i Amber na prawdę wyprawiały jakiś głupstwa. Podchodziły do innych mężczyzn i przystawiały się do nich. Niektórzy nawet proponowali im, aby posły z nimi do domu te głupie by się zgodziły, ale na szczęście byłam też ja. Kiedy wyciągnęłam w końcu je z parkietu do stolika nie pozwalałam im nic zamawiać. Siedziałyśmy tak przez godzinę, a ja się zdążyłam już zmęczyć przy nich, bo chciały coś zamawiać. Przez ten czas już wytrzeźwiały i zachowywały się normalnie. Dobrze, że zawsze gdy się napiły to nie trzeźwiały kilka godzin. Nagle do naszego stolika podszedł jakiś chłopak miał około dwudziestu trzech lat. Myślałam, że to do dziewczyn, ale się myliłam
- Witam panie. Mogę prosić cię do tańca? - wystawił rękę w moją stronę i spoglądał na mnie w oczekiwaniu na odpowiedź
- Przykro mi, ale nie - powiedziałam spuszczając wzrok
Dziewczyny przysunęły się bliżej mnie i popchnęły mnie na chłopaka.
- Oczywiście, że zatańczy - powiedziały we dwie w tym samym czasie z dziwnym uśmieszkiem
W tamtej chwili nie miałam innego wyboru i złapałam go za rękę, a ten pociągnął mnie na parkiet i zaczął tańczyć. Kiedy wróciłam byłam strasznie zdyszana.
- A tobie co? - zaśmiała się Alice
- Idź z nim zatańcz to się przekonasz! - spojrzałam na nią
- Widziałam. Facet ma kocie ruchy - zaśmiały się
W klubie byłyśmy jeszcze przez około dwie godziny. Kiedy siedziałam to oczy mi się zamykały widziałam, że dziewczyny też są już zmęczone, więc we trzy postanowiłyśmy wracać. Do domu wróciłyśmy około trzeciej nad ranem. Kiedy zobaczyłam łóżko od razu się na nie rzuciłam i nawet się nie przebierałam, ani nie zmywałam makijażu. Amber i Alice we dwie spały na dużej rozkładanej kanapie.

~Nazajutrz~

Przebudziłam się około godziny ósmej. Spałam tylko pięć godziny byłam padnięta. Powędrowałam do kuchni zrobić sobie herbatę idąc zobaczyłam, że dziewczyny jeszcze śpią, więc ich nie budziłam. Kiedy zrobiłam herbatę to odniosłam ją do pokoju i poszłam do łazienki zmyć makijaż, bo był cały rozmazany. Potem położyłam się i pijąc oglądałam telewizję. Przewijając kanał w końcu natknęłam się na jakiś film, więc go obejrzałam trwał on trzy godziny. Złapałam za telefon i była już jedenasta i zobaczyłam jak dziewczyny ziewają i najprawdopodobniej się już obudziły i się nie myliłam. Niestety dziś musiały już wracać i około godziny trzynastej miałyśmy już wychodzić i miałam je odprowadzić na pociąg, a potem same sobie poradzą. Przez następny czas do dwunastej trzydzieści gadałyśmy o różnych rzeczach i wspominałyśmy lata szkoły. Dawno już ich nie widziałam i wiedziałam, że będzie brakowało mi tych dwóch wariatek. Po plotkach trzeba było się szykować, więc poszłam  do łazienki ogarnąć twarz, a potem do szafy po ubrania. Dziś wzięłam białe spodnie, bluzkę tego samego koloru, czarną bluzę (Tak jakby, nie myślę i nie wiem jak to nazwać XD) i białe adidasy. Makijaż zrobiłam dość mocny, ale nie przeszkadzało mi to. Na koniec zrobiłam jeszcze wysoko kucyk. Tak mi się to spodobało, że wzięłam białe krzesło, które postawiłam na białym tle i w dużym lustrze zrobiłam sobie zdjęcie, które potem wstawiłam na Facebooka (Nie miałam na co innego pomysłu XD).
Tak właśnie wyglądała <3
Po chwili kiedy zakładałam kurtkę i miałyśmy już wychodzić dostałam powiadomienie, że ktoś skomentował moje zdjęcie. Od razu weszłam zobaczyć kto to taki i był to Maks od razu zaczęłam czytać komentarz, który brzmiał....

Maks?