25 lut 2017

Od Maksa c.d Angeliki

Uśmiechnąłem się pod nosem i oparłem swoje czoło o jej.
- Podoba mi się tu. - powiedziała.
- Mi też. - odparłem.
Staliśmy tak chwilę i poszliśmy dalej. Wracaliśmy brzegiem, brodząc nogami w wodzie. Wszyscy byli przed naszym domkiem, rozpalali grilla. Szczerze mówiąc, liczyłem na to, że pobędziemy trochę sami...
- Maks! - jęknął Aleks.
- Hmm? - westchnąłem podchodząc do niego.
- Ten grill nie działa. - przejechał dłonią po włosach.
Spojrzałem na niego jak na debila i sam próbowałem się z tym uporać, jednak rzeczywiście było z nim coś nie tak, w pewnym momencie rozpadł się na kawałki a dziewczyny zaczęły się z nas śmiać.
- Walić to, zrobimy ognisko. - stwierdziłem wchodząc do domku.
***
Kiedy pozbieraliśmy drewno, zrobiło się ciemno. Rozpaliliśmy ognisko i zaczęliśmy znosić drewniane ławki na których mieliśmy siedzieć. Angelika z dziewczynami świetnie się bawiła koordynując nami. Wracając do domku po jedzenie, podszedłem do niej i ująłem jej twarz w dłonie.
- Nie za dobrze się bawisz? - uśmiechnąłem się czochrając ją lekko.

Angelika?